Nigdy nie umiem zrobić tatuażu na zasadzie -…
jest jak jest, tatuuję, praca wykonana. Zawsze się zastanawiam co zrobić, aby tatuaż wyglądał najlepiej jak to możliwe. Czasem po obiciu kalki nie jestem usatysfakcjonowana z efektu, i mówię o tym wprost, zanim igła dotknie skóry. Wolę zaproponować zmianę niż przemilczeć. Myślę, że dlatego tak często słyszę po sesji: „wygląda jeszcze lepiej, niż sobie wyobrażałam/em”, i uwielbiam to 🖤
Zobacz oryginalny postMasz własny temat, zdjęcie albo wspomnienie, które chcesz przełożyć na tatuaż?
Opowiedz mi o swoim pomyśle






